whoop I Oura ring

Whoop i Oura – porównanie gadżetów dla sportowców

Whoop i Oura. Dla osób nie śledzących nowych gadżetów sportowych, te dwie nazwy mogą nie kojarzyć się z niczym konkretnym. Ale od czego macie Nas. Opaska Whoop i pierścień Oura to dla gadżety dla sportowców lub osób uprawiających sport i potrzebujących jednak większej wiedzy na temat swojego ciała. Kolejnym ważnym nowym słówkiem które padnie kilkukrotnie w tym wpisie jest „Biohacking”. Pewnie zadajesz sobie pytanie, czym dokładnie jest biohacking? Już spieszę z wyjaśnieniem.

Jest środek listopada, ciągle mży i wieje, a ty powoli zapominasz, co to słońce. Wyobraź sobie jednak, że choć budzik dzwoni, gdy za oknem wciąż noc, to codziennie wstajesz pełen sił, by podbijać świat. Jesteś wyspany, zregenerowany i masz mnóstwo energii, by pracować, trenować i działać. Twój umysł jest kreatywny i wydajny, a ciało działa jak dobrze naoliwiona maszyna.

Czym jest biohacking?

Dave Asprey, twórca pojęcia biohacking, twierdzi, że za pomocą odpowiednich nawyków, wykorzystując naukę i biologię, możemy tak zaprogramować swój organizm, by stać się zdrowszym i silniejszym. Biohacking to według niego sztuka i nauka stawania się „super człowiekiem”. Żeby jednak osiągnąć najlepsze rezultaty, musimy zrozumieć, jak działa nasze ciało. Przez ostatnie lata w naszym otoczeniu pojawiło się mnóstwo sztucznych elementów, które zakłócają działanie naszego organizmu, jesteśmy stale narażeni na stres, mamy problemy ze snem i koncentracją. Jak sobie z tym poradzić? Możemy stosować medytację, ćwiczenia oddechowe (np. metodą Wima Hofa), dbać o odpowiednią, zbilansowaną dietę i pamiętać o regularnej aktywności fizycznej. By uniknąć kłopotów z regeneracją, na 3 godziny przed snem powinniśmy unikać wystawiania naszego organizmu na światło niebieskie, które emitują między innymi smartfony i laptopy.

Opaski do zadań specjalnych

A co, jeśli to nam nie wystarcza? Co, jeśli wciąż mamy za mało danych na temat funkcjonowania naszego ciała? Tu z pomocą przychodzą urządzenia, które mierzą funkcje naszego organizmu i pozwalają pracować nad tym, co szwankuje. Skupimy się dziś na dwóch najdokładniejszych i najbardziej popularnych z nich – pierścieniowi Oura i opasce Whoop.

Oura vs Whoop

Co łączy oba te urządzenia? Zarówno Oura, jak i Whoop mierzą HRV, czyli zmienność rytmu serca, czynnik, który jest kluczowy przy określaniu stopnia regeneracji, jakości snu i gotowości do treningu. Na jego podstawie aplikacja w telefonie podpowiada nam, czy jesteśmy wystarczająco wypoczęci, by dać z siebie wszystko na treningu, czy może lepiej ograniczyć się do lekkiego rozruchu. Dostajemy również spersonalizowane wskazówki na temat naszego snu – jak długo spać i o której się kłaść, by móc efektywniej ćwiczyć i szybciej się regenerować.

Test opaski Whoop

Opaska Whoop

Nasz Head Coach, Tomasz, od 9 miesięcy korzysta z Whoopa i nie wyobraża sobie treningów i dbania o siebie bez tej opaski, ale – choć mu wierzymy – to zawsze lepiej się upewnić 😉 Internet jest pełen informacji na temat tych dwóch urządzeń – porównania uwzględniają takie czynniki jak dokładność pomiarów, wygoda noszenia, łatwość ładowania i korzystania z aplikacji, a także sposób śledzenia aktywności fizycznej użytkownika i oczywiście koszt.Porównań jest mnóstwo, jednoznacznego werdyktu brak, bo jak to z reguły bywa – wszystko zależy od tego, czego dokładnie oczekujemy.

Z punktu widzenia crossfitterów dodatkową zaletą opaski Whoop może być duża społeczność online złożona zarówno ze sportowców, jak i trenerów. Odrobina przyjaznej rywalizacji (Whoop umożliwia tworzenie teamów skupiających osoby trenujące tę samą dyscyplinę sportu i konkurowanie z innymi teamami) i możliwość porównywania swoich wyników z najlepszymi zawodnikami na świecie może pomóc tym, którzy by się zmotywować, potrzebują odrobiny „pomocy z zewnątrz”. W najnowszej wersji opaska Whoop została dodatkowo wyposażona w funkcję Strain Coach – w zależności od celów, które jasno na początku określamy, nasz „podręczny trener personalny” podpowiada nam, jak mamy ćwiczyć – jak długo i jak ciężko. 

Czym jest pierścień Oura

Oura ring

Pierścień Oura udostępnia pomiary dużo większej liczby czynników wpływających na sen. Może to okazać się potrzebne tym, którzy chcą pracować nad biohackingiem, jednak zdaniem większości to opaska Whoop obrazuje z większą dokładnością ogólną jakość naszego snu, choć bazuje tylko na HRV. Opaska jest również bardziej zorientowana na sportową wydajność, czyli to, co po angielsku określamy mianem „performance”. W aplikacji Oura musimy sami wpisywać rodzaj treningu i czas mu poświęcony. Inaczej działa opaska Whoop która sama wykrywa rodzaj aktywności – bieganie, pływanie, jazdę na rowerze. 

Dodatkowe funkcjonalności na które warto zwrócić uwagę

Sama forma urządzenia to również kwestia gustu. Opaska Whoop została zaprojektowana ze specjalnych materiałów, które nie przeszkadzają w uprawianiu sportu, nie powodują dodatkowego pocenia się nadgarstka ani obtarć, jednak w porównaniu z pierścieniem jest spora. Pierścień Oura jest dyskretny i nie rzuca się w oczy, ale jest grubszy od zwykłego pierścionka i osobom, które nie noszą biżuterii na co dzień, może przeszkadzać. Co więcej, raczej nie nadaje się na treningi typowo crossfitowe – wyobrażacie sobie G.I. Jane z pierścionkiem na palcu? Albo trzymanie zamka na sztandze? Boli na samą myśl! 😉 Pewnie dlatego najbardziej znani crossfiterzy, tacy jak Katrin Davidsdottir, Brooke Wells czy Noah Olsen korzystają właśnie z Whoopa. Davidsdottir w wywiadach podkreśla, jak ważny jest dla niej sen – jest w stanie zrezygnować z kolejnego treningu przed zawodami, jeśli czuje się niewyspana, bo to brak regeneracji jest jej największym wrogiem.

Co mi się bardziej opłaca?

Jeśli chodzi o koszt, to znów ciężko porównać te dwa narzędzia. Opaska Whoop jest darmowa, ale by móc korzystać z apki, należy wnosić miesięczną opłatę w wysokości 30 USD. W przeliczeniu na roczne użytkowanie wychodzi drożej niż pierścień Oura, kosztujący w swojej najtańszej wersji 299 USD. Jednak w przypadku Oura nie ma społeczności, która dla niektórych może być równie ważna jak samo urządzenie. Sam pierścień nie jest zbyt trwały i trzeba go regularnie wymieniać. 

Efekt Nocebo – „opaska na pewno wie lepiej”

Ale uwaga! Słyszeliście kiedyś o efekcie nocebo? Nocebo to, jak łatwo się domyślić, przeciwieństwo placebo. Tak jak przekonanie o pozytywnym działaniu jakiegoś specyfiku może pomóc w terapii, tak uleganie negatywnej sugestii może zwiększać lub powodować objawy chorobowe. Zdarza się, że pierścień Oura przekłamuje przy wskaźniku poziomu regeneracji i wskazuje na dużo niższy niż ten w rzeczywistości jest. Jedna z osób testujących pierścień złapała się na tym, że choć wiedziała, że się wyspała i ma za sobą dobry tydzień, to widząc niski poziom regeneracji na apce Oura, czuła się źle, zmęczona i nie chodziła na treningi. Kiedy zaczęła porównywać wyniki z Whoopem, który wskazywał na dużo wyższy poziom regeneracji, od razu poprawiło jej się samopoczucie.

Czy potrzebujesz kolejnego sportowego gadżetu?

Czy zatem urządzenia typu Oura i Whoop mają sens? Nie przeżyjemy bez kolejnych wynalazków technologicznych i aplikacji? Czy naprawdę nie potrafimy określić, czy najzwyczajniej w świecie się wyspaliśmy? Pewnie, że przeżyjemy, ba, jesteśmy w stanie trenować i robić postępy. Jednak przy problemach ze snem takie urządzenia mogą już być bardzo użyteczne. Mogą nam również pomóc osiągać rezultaty szybciej, ćwiczyć efektywniej i dbać o siebie lepiej. Jest to ważne zwłaszcza w przypadku osób trenujących profesjonalnie. I tak szczerze – kto z Was nie miał nigdy „syndromu crossfitera”? Ile razy wiedzieliście, że naprawdę powinniście zrobić sobie rest day, a jednak poszliście na trening? Może takie urządzenie byłoby swojego rodzaju blokadą przed „zajechaniem się na śmierć”? 😉

Jeśli zdecydujecie, że taka nowinka technologiczna by się Wam jednak przydała, polecamy zrobić dokładny research w internecie. Zarówno jedno, jak i drugie urządzenie ma swoje wady i zalety i wszystko zależy od tego, na czym Wam dokładnie zależy. A w razie pytań o Whoopa – uderzajcie śmiało do Tomasza!

Autor: Anna Wrotny

0 comments on “Whoop i Oura – porównanie gadżetów dla sportowcówAdd yours →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Translate »